Dieta dziecka często wydaje się… skomplikowana. A tak na prawdę nie powinna odbiegać w sposób znaczący od zdrowej diety przeznaczonej dla osoby dorosłej. Ale zamiast mówić, co robić, dziś pokażemy, jakich błędów w żywieniu dzieci… unikać. Bo to na błędach najłatwiej się uczyć! Oto te które dietetycy dziecięcy uznali za najczęstsze. Sprawdzamy!
1. Nadmiar cukru i słodzonych napojów
Niestety problem z nadmierną ilością cukru w diecie dziecka to jeden z głównych błędów, na jakie wskazują dietetycy dziecięcy. Cukier jest dziś dodawany do większości gotowych produktów i można znaleźć go nie tylko w słodkościach, ale również daniach gotowych, sosach, ketchupach, jogurtach i innych potrawach, często takich, które nie przeszłyby nam przez myśl.

Warto pamiętać, że cukier na etykietach chowa się pod innymi nazwami, takimi jak: syrop glukozowo-fruktozowy, syrop glukozowy, syrop fruktozowy, fruktoza, glukoza, sacharoza, dekstroza, maltoza, maltodekstryna, syrop kukurydziany, syrop z agawy, syrop klonowy, słód jęczmienny, ekstrakt słodowy, zagęszczony sok owocowy, cukier trzcinowy, cukier kokosowy oraz melasa…
Długa lista, prawda? Dlatego też na zakupach warto uzbroić się w nieco cierpliwości i wiedzy, bo cukier czyha na nas… wszędzie!

2. Zbyt duża ilość wysoko przetworzonej żywności
Żywność wysoko przetworzona ma negatywny wpływ na zdrowie przede wszystkim ze względu na wysoką zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych, a do tego soli, cukru i izomerów trans kwasów tłuszczowych. Nie sposób uwolnić się od niej całkowicie, ale w diecie dziecka zdecydowanie nie powinna ona dominować.
O jakich dokładnie produktach mowa? Słodkich przekąskach, ciasteczkach, lodach, czekoladzie i innych słodkościach, napojach gazowanych i energetycznych, produktach typu instant, paluszkach rybnych, parówkach i… wielu wielu innych.

Trzeba mieć na uwadze, że zazwyczaj ma ona wysoką gęstość energetyczną, przy niskiej zawartości błonnika i zazwyczaj również niskiej zawartości białka. Przez to takie produkty sycą na krócej, a tuż po zjedzeniu mamy ochotę, aby… znów coś przekąsić.
3. Zbyt mało warzyw i owoców
„Za mała ilość owoców i warzyw to najczęstszy niedobór jaki obserwuję, w przypadku posiłków dla dzieci. Efekt to mniej witamin, mniej błonnika i mniej minerałów, aniżeli dziecko potrzebuje” – przyznała dr inż. Małgorzata Jackowska, dietetyczka dziecięca i ekspertka do spraw żywienia najmłodszych.

A jak powinno to wyglądać w praktyce?
Zasadniczo połowa każdego posiłku powinna przypadać na warzywa oraz owoce. A jak zachęcić pociechę, aby sięgała po nie chętniej? Sposobów jest wiele i zdecydowanie warto wypróbować wszystkie zanim się… poddamy.
- Dawanie przykładu – dziecko naśladuje dorosłych, więc jeśli warzywa i owoce regularnie lądują na Twoim talerzu, szybciej uzna je za normalny element posiłku.
- Wielokrotne podawanie bez zbędnej presji – akceptacja nowego smaku często wymaga kilkunastu prób, dlatego odrzucenie za pierwszym razem nie powinno zostać uznane za porażkę.
- Dbanie o atrakcyjną formę – kolorowe słupki, plasterki, warzywa do chrupania z dipem albo owoce ułożone w wesołe wzory kuszą znacznie bardziej niż kopczyk na talerzu!
- Dawanie wyboru spośród zdrowych opcji – zamiast pytać „czy zjesz warzywa”, zapytaj „wolisz marchewkę czy ogórka”?. Dziecko zyskuje wówczas poczucie kontroli, która jest bardzo istotna w procesie.
- Unikanie kar i nagród z jedzenia – zdanie „zjedz brokuły, to dostaniesz coś słodkiego” podnosi rangę słodyczy, a obniża rangę… warzyw.
Ciekawym sposobem jest także poświęcenie czasu na założenie mini ogrodu warzywnego i dbanie o to, aby pociecha uczestniczyła w jego tworzeniu. Własny szczypiorek na parapecie, rzodkiew w skrzyni ogrodowej czy świeże pomidory wyhodowane na własnym balkonie i regularnie podlewane przez dziecko – to świetny sposób, aby zbliżyć dziecko do tego, co daje nam natura!
4. Zbyt duże porcje i przekarmianie
Trzeba pamiętać, iż dziecko to nie mały dorosły: porcje dopasowane do wieku oraz do apetytu chronią przed przejadaniem się i marnowaniem jedzenia, a także przed nadmiernym przybieraniem na wadze!
Żołądek dziecka jest znacznie mniejszy niż u dorosłego, więc talerz nałożony „po dorosłemu” bywa dla malucha… przytłaczający. Widok zbyt dużej porcji potrafi wręcz zniechęcić do jedzenia, a jednocześnie kusi, żeby jednak wszystko zjeść i – nierzadko – otrzymać od rodzica pochwałę. Mimo tego, że dziecko dawno jest już najedzone.
Pomocna jest prosta zasada: lepiej nakładać mniej i dokładać, jeśli dziecko wskaże, że jest dalej głodne. To ważne, bo dzięki temu pociecha będzie bardziej uważna na sygnały głodu i sytości, które są absolutnie kluczowe.
Trzeba też pamiętać, że przekarmianie to prosta droga do nadmiernej masy ciała. Warto więc regularnie kontrolować, czy masa ciała dziecka jest prawidłowa, co można zrobić dzięki siatkom centylowym i specjalnym kalkulatorom online: https://centrumrespo.pl/kalkulator-kids/.
5. Nieregularne posiłki oraz podjadanie
Przekąski na okrągło, zachęcanie dziecka do ciągłego podjadania, szafki wypełnione słodkościami i słonymi przekąskami…
To również bardzo częste podejście w wielu domach, które nie sprzyja regularnemu jedzeniu, a także dobrym nawykom na przyszłość.
Kiedy dziecko podjada co chwilę, praktycznie nigdy nie robi się naprawdę głodne. Efekt jest taki, że przy właściwym posiłku grymasi, odmawia albo zjada kilka kęsów, a po chwili znów prosi o coś małego. Powstaje błędne koło: zamiast wartościowego obiadu maluch najada się przekąskami, które sycą na krótko i często dostarczają głównie cukru, soli i pustych kalorii. Czyli wracamy do pierwszych punktów mówiących o nadmiarze cukru oraz żywności wysoko przetworzonej.
Dużo lepiej sprawdza się w miarę stały rytm dnia, czyli trzy główne posiłki oraz jedna do dwóch zaplanowanych przekąsek. Najlepiej podawane mniej więcej co trzy do czterech godzin. Taki plan pomaga dziecku rozpoznać, kiedy naprawdę jest głodne, a kiedy najedzone. I tym samym buduje zdrowy apetyt!
6. Nadmiar soli
Dane pokazują, że aż 83% małych dzieci w Polsce spożywa zbyt dużo soli [1]. Winne są zwłaszcza gotowce, dania instant oraz fast-foody. Z perspektywy rodzica istotna jest więc analiza składów produktów: na przykład tylko dwa plasterki szynki, mogą mieć ponad gram soli, czyli połowę tej ilości, jaką dziecko w wieku do 3 lat może spożyć w ciągu dnia.
Nie należy także dosalać dań gotowych w słoiczkach (kwestia ta dotyczy małych dzieci). Ich zmysł smaku działa inaczej, aniżeli u osób dorosłych, dlatego dosalanie absolutnie nie jest rekomendowane przez dietetyków dziecięcych.
7. Jedzenie przed ekranem
Spożywanie posiłków przy bajkach to bardzo częsty nawyk w wielu domach. Tymczasem z badań wynika, że spożywanie posiłków przy ekranie powiązane jest z gorszą jakością diety, a także może wiązać się z kształtowaniem gorszych nawyków żywieniowych [2].
„Mamy badania pokazują, że jedzenie w towarzystwie ekranów sprzyja spożywaniu większej ilości niezdrowej żywności” – skomentowała mgr Joanna Carbol, dietetyczka dziecięca z Respo. „Warto też pamiętać, że trudniej oduczyć pociechę jedzenia przed telewizorem, ale jeśli już chcemy to zrobić, to warto zmiany wprowadzać stopniowo, wykazać się cierpliwością oraz trwać w postanowieniu nawet, jeśli dziecko protestuje”.
8. Słodycze jako nagroda
Ostatni błąd i… któż z nas, rodziców, nie jest mu winny? Stosowanie słodyczy jako nagrody to nawyk, który ma większość osób i często wyniesiony jest właśnie z dzieciństwa.
Dlaczego to problem? Trzeba pamiętać, że kiedy słodycz staje się nagrodą, automatycznie zyskuje status czegoś wyjątkowego i pożądanego. Dziecko zaczyna traktować je jako „to lepsze” jedzenie, na które trzeba sobie zasłużyć, a warzywa czy obiad jako przykry obowiązek do odhaczenia po drodze. W ten sposób, chcąc nie chcąc, obniżamy rangę wartościowych produktów, a jednocześnie podnosimy rangę tych, które powinny pojawiać się na stole tylko okazjonalnie.
Nie chodzi oczywiście o to, aby całkowicie wyeliminować słodkości z diety pociechy, bo zazwyczaj to zakazany owoc… kusi najbardziej. Lepiej traktować słodycze neutralnie, jako zwykły element jadłospisu. Taki, który po prostu pojawia się od czasu do czasu, to jest bez wiązania go z dobrym zachowaniem czy ocenami.
Podsumowanie
Zgadzamy się, że na opiekunów czyha wiele błędów związanych związanych z odżywianiem dzieci. O wielu wiemy jednak… intuicyjnie. Przecież sami jako dorośli rozumiemy, że żywność wysoko przetworzona nie jest dla nas najlepsza, że jedzenie przed telewizorem prowadzi do przejadania, oraz że słodycze nie powinny dom
